Marzanna, zwana tu marzeniokiem, bez najmniejszego żalu wrzucona została dzisiaj w nurt Brynicy, by via Czarna Przemsza, Przemsza i wreszcie Wisła,wraz z przebrzydłą zimą popłynęła do morza.
Jak każe lokalny obyczaj, pożegnanie nielubianej zimy (kto by lubił taką zimę, jak ta w tym roku?) odbywa się w Brynicy (Miasteczko Śląskie) z pompą. Tak było i tym razem. Skromny korowód przeszedł spod remizy miejscowej straży pożarnej na most na rzece, gdzie przy wtórze piosenki śpiewanej przez lokalny zespół gospodyń, marzenioka wrzucono do wody ku ogólnej radości niezbyt licznie zgromadzonej publiki.
Pożegnanie zimy w Brynicy to już tradycja. Łączy się ją z konkursem na najpiękniejszą kukłę marzanny i tradycyjny goik. W tym roku, ze względu na wyrównany poziom prac, jury nie przyznało nagród. Wszystkim uczestnikom wręczono natomiast wyróżnienia. W remizie OSP uczestnicy sympatycznej uroczystości zostali ugoszczeni herbatą i ciastem. Skromny poczęstunek był okazją do chwili rozmowy i wspomnień na temat, jakie to wiosny drzewiej bywały i jak zimę dawniej żegnano. Zebranym przygrywała reprezentacyjna orkiestra z Miasteczka Śląskiego. (CR)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz