Martyna Lossa kocha tańczyć. Robi to praktycznie od zawsze, a treningi zaczęła już jako pięciolatka. Niebawem będzie świętować 9. urodziny, a tuż przed nimi wystąpi na prestiżowym międzynarodowym turnieju w Hiszpanii. Ma też już na koncie 4 solowe złote medale na jednym turnieju.
- Odkąd pamiętam, kiedy tylko Martyna słyszała muzykę, tańczyła. Kiedy miała 5 lat, zaczęła trenować gimnastykę artystyczną w Studiu Tańca MK w Tarnowskich Górach. Później, w zasadzie przypadkiem, poszła za innymi dziewczynkami na zajęcia tańca współczesnego – wspomina mama Martyny, Gosia.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"32346"}
W wieku 6 lat zdolna tancerka po raz pierwszy wystąpiła solowo na mistrzostwach Polski WADF i wygrała. W ubiegłym roku do tańca współczesnego dołożyła jazz i też już zgarnia nagrody.
Dziewczynka ma dużo zajęć, to minimum 10 godzin treningów tygodniowo, a bywa że kilkanaście. Trenuje solówki, taniec w grupie reprezentacyjnej, miniformacjach, duetach. To tego dochodzą warsztaty w różnych szkołach tańca, wyjazdy na weekendowe zawody, wakacyjne obozy i półkolonie.
- To dla mnie dobra zabawa – przyznaje Martyna.
Potwierdza to jej mama. Dziewczynka mogłaby tańczyć do wieczora, zawsze idzie na zajęcia z uśmiechem, nie było żadnych trudnych momentów, zniechęcenia. Sprawia jej to przyjemność. Do tego dochodzi zgrana grupa i uwielbiana przez dzieci trenerka – Laura Sanetra.
Martyna jest w drugiej klasie szkoły podstawowej i nie ma problemów z łączeniem tanecznej pasji z nauką. - Choć gdyby mogła, zrezygnowałaby ze szkoły i tańczyła jeszcze więcej – śmieje się mama Martyna.
Multimedalistka
Mała tancerka już jest multimedalistką. Ostatnio podczas Ogólnopolskiego Festiwalu Tańca „Zakręceni na Taniec” wygrała dwie kategorie solowe w stylach modern i jazz. Do tego jury uznało ją za najlepszą solistką festiwalu i nagrodziło Grand Prix. Sukces tym bardziej robi wrażenie, że Martyna startuje w kategoriach do 12-13 lat, a więc większość tancerek jest od niej starsza.
Był też turniej tańca, w którym zatańczyła w 7 kategoriach - 5 prezentacjach solowych i 2 zespołowych. Na podium stanęła 7 razy, w tym zaliczyła 4 złota w solówkach – jazz, impro modern, bitwy, impro jazz.
Z reguły ma 3 do 5 występów w ciągu jednego turnieju, co jest logistycznych wyzwaniem. Każde pojawienie się na scenie to bowiem inny strój i inne uczesanie. Bywa, że na zmianę image’u dziewczynka ma kilka minut.
Mama tancerki wspomina, że kiedyś córka rano startowała w turnieju, który się przeciągał, a po południu w drugim, który zaczął się wcześniej. - Odebrała nagrodę w Siemianowicach Śląskich, przebrała się w samochodzie i od razu zatańczyła na scenie w Czeladzi – opowiada mama tancerki.
Teraz największym wyzwaniem są dwa wydarzenia – międzynarodowy festiwal tańca w Koninie i Global Dance Open w San Sebastian w Hiszpanii. W tym drugim Martyna zatańczy w lipcu, w kategorii solo contemporary, tuż przed swoimi urodzinami. Trzymamy kciuki, by wytańczyła sobie w prezencie jak najwyższą lokatę.
Marzeniem Martyny jest to, by mogła cały czas tańczyć, startować w mistrzostwach Polski, jeździć po świecie i wygrywać. Tego utalentowanej dziewczynce serdecznie życzymy.
Czytaj też:
Tarnowskie Góry, Gastronomik. Kto wygrał konkurs?
Mistrz Europy jest z Radzionkowa!
MKS Skarbek Tarnowskie Góry z awansem do III ligi
::news{"type":"see-also","item":"71319"}