Karp o wadze 11,450 kg złowiony przez Dawida Kija na obecną chwilę jest oficjalnym rekordem Łowiska Brzeźnica. Do tej pory podczas zawodów nikomu nie udała sie złowić większej ryb. Fot. Koło PZW nr 116 Brynek
Łowisko Brzeźnica po raz kolejny było areną niezwykle emocjonującej rywalizacji wędkarskiej. Podczas Indywidualnych 24-godzinnych Zawodów Karpiowych, zorganizowanych przez Koło PZW nr 116 Brynek, nie zabrakło sportowych emocji, zwrotów akcji i walki do ostatnich minut.
Tegoroczne zawody od samego początku dostarczały uczestnikom wielu wrażeń. Wędkarze musieli zmierzyć się nie tylko z wymagającą rywalizacją, ale również z kapryśną pogodą. Popołudniowe, intensywne opady deszczu znacząco utrudniły łowienie i zmusiły zawodników do modyfikacji obranej taktyki.
Na szczęście przed zapadnięciem zmroku warunki uległy poprawie. Deszcz ustąpił, a spokojniejsza aura stworzyła dobre warunki do nocnego żerowania ryb. Jak pokazały późniejsze wyniki, właśnie nocne godziny okazały się kluczowe dla końcowych rozstrzygnięć.
Dawid Kij zwyciężył w klasyfikacji karpiowej. Po wieczornym ważeniu sytuacja w czołówce pozostawała otwarta, jednak noc przyniosła prawdziwy przełom. Rano zwycięzca dostarczył do ważenia ponad 55 kilogramów ryb, co pozwoliło mu objąć prowadzenie i ostatecznie wygrać całe zawody.
Łącznie Dawid Kij złowił 67,8 kg ryb, wyprzedzając Tobiasza Bergera (56,4 kg) oraz Roberta Szuflę (39,8 kg).
Podczas zawodów złowiono łącznie 111 karpi i 6 amurów, a całkowita waga ryb przekroczyła 369 kilogramów.
Równie emocjonująco przebiegała rywalizacja o Puchar Leszcza 2026. Po wieczornym ważeniu kilku zawodników dzieliły niewielkie różnice wagowe, dlatego o końcowym sukcesie miały zdecydować ostatnie godziny zawodów.
Najlepiej nocne żerowanie ryb wykorzystał Tomasz Kowalski, który dzięki skutecznej końcówce zgromadził 39,6 kg leszcza i sięgnął po główne trofeum. Drugie miejsce zajął Kamil Pipke (35,5 kg), a trzecie Edward Kiszkis (22,3 kg).
Łączna waga ryb złowionych w ramach rywalizacji o Puchar Leszcza wyniosła ponad 222 kilogramy.
Organizatorzy z Koła PZW nr 116 Brynek podkreślają wysoki poziom sportowej rywalizacji oraz wytrwałość zawodników, którzy mimo trudnych warunków atmosferycznych walczyli do samego końca.
Tegoroczne zawody po raz kolejny pokazały, że na Łowisku Brzeźnica o sukcesie często decydują ostatnie godziny rywalizacji, a jedna udana noc może całkowicie odmienić układ tabeli.
::news{"type":"see-also","item":"72959"}
::news{"type":"see-also","item":"72155"}