Kłopoty miał też Polak, który wrócił z Czech. 11 maja przyszedł na lotnisko, żeby wymienić walutę w kantorze.
- Traf chciał, że spotkał funkcjonariusza straży granicznej z psem służbowym. Zwierzę zwróciło uwagę na mężczyznę. Wtedy strażnicy go skontrolowali - okazało się, że mężczyzna wrócił pociągiem z Czech, gdzie pracuje, a w kieszeni miał 3,206 grama marihuany – informuje por. Szymon Mościcki, rzecznik prasowy śląskiego oddziału SG.
Narkotyki zatrzymano, a 47-latek po zakończeniu czynności służbowych został zwolniony.
Czytaj też:
Wybuch i pożar w Świerklańcu. Na miejscu pięć zastępów
Rywalizowali o Puchar Burmistrza Kalet
Posłowie na osiedlu Wieczorka. Po co przyjechali?
Za miesiąc Dni Radzionkowa. Program wydarzenia
::news{"type":"see-also","item":"72167"}