Fot. Tomasz Jasyk/MagazynDrawski.pl
W środę do sklepu sieci Biedronka mieszczącego się w centrum Radzionkowa przyszedł na zakupy 18-letni mieszkaniec tego miasta. Jego wizyta szybko zwróciła uwagę ochrony.
Pracownik ochrony skojarzył, że nastolatek tydzień wcześniej ukradł w sklepie alkohol. Łup był wart aż 350 zł.
Młody mężczyzna najwyraźniej liczył na bezkarność, więc powrócił do sklepu. Tym razem jednak został ujęty, a na miejsce wezwano policję.
Skradzionego wcześniej towaru nie udało się odzyskać. W związku z tym 18-latek odpowie przed sądem.
::addons{"type":"alert"}