We wtorek wieczorem służby ratunkowe interweniowały w Miedarach w gminie Zbrosławice. Matka podejrzewała u dziecka zatrucie czadem. Zdjęcie poglądowe. Fot. Gwarek
Matka podejrzewała u dziecka zatrucie czadem. We wtorek wieczorem służby ratunkowe interweniowały w Miedarach w gminie Zbrosławice.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 19 maja, około godziny 21.30. Jak wynika ze zgłoszenia, matka podejrzewała u dziecka zatrucie czadem. Po przybyciu na miejsce strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Tarnowskich Górach stwierdzili zadymienie spowodowane nieszczelnością przewodu kominowego.
Strażacy przeprowadzili kontrolę budynku przy użyciu detektora wielogazowego. Pomiary nie wykazały obecności tlenku węgla w pomieszczeniach.
Na miejscu działał również Zespół Ratownictwa Medycznego. Na prośbę ratowników wykonano badanie stężenia tlenku węgla we krwi u trzech osób przebywających w budynku.
Badania nie wykazały podwyższonych wartości, dlatego żadna z osób nie wymagała hospitalizacji. Mieszkańcy pozostali na miejscu.
Właściciele budynku otrzymali zalecenie sprawdzenia przewodów kominowych. Strażacy przypominają, że regularna kontrola instalacji kominowej i wentylacyjnej jest obowiązkiem właścicieli nieruchomości i ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.
Nieszczelne przewody kominowe mogą prowadzić do zadymienia pomieszczeń, a w skrajnych przypadkach do pojawienia się niebezpiecznego tlenku węgla, zwanego czadem.
Czytaj też:
Morderstwo i gwałt w Radzionkowie. Sprawa wróciła do sądu
Wyciek gazu w przedszkolu w Tworogu? Ewakuowano dzieci i personel
::news{"type":"see-also","item":"72407"}