Bractwa strzeleckie od zawsze były korporacjami zrzeszającymi znanych, zamożnych i powszechnie szanowanych obywateli. W przypadku tarnogórskim były to nie tylko osoby zasłużone dla naszego miasta, ale także odgrywające istotną rolę w górnośląskim przemyśle, gdyż Tarnowskie Góry wiodły przez dłuższy czas prym w tym zakresie.
Artykuł archiwalny Krzysztofa Gwóździa, opublikowany w Gwarku z 31 marca 2009 r.
Pierwszym królem organizacji został w 1780 roku Johann Ferdinand Koulhaas (Koulhaass, Koolhaas). Tytuł ten udało mu się zdobyć także w roku następnym. Koulhaasa uważa się za jednego z górnośląskich pionierów poszukiwań węgla zdatnego do koksowania oraz wytopu stali według nowatorskich wówczas technik. Za swoje zasługi otrzymał z rąk króla Fryderyka II Wielkiego honorowy tytuł radcy komisyjnego (Komissionsrath).

Dzięki swym osiągnięciom 9 lipca 1781 roku otrzymał koncesję na uruchomienie zakładu wyrobów stalowych w Kuczowie, a kilka lat później odegrał ważną rolę w utworzeniu podobnej fabryki w Osowcu Śląskim. Był właścicielem i założycielem huty i manufaktury wytwarzającej narzędzia. Od tych zakładów swój początek wzięły Kalety.
W 1798 roku Koulhaas sprzedał je za 40.000 talarów, by zakupić Bogucice. Tam też doszło do rodzinnej tragedii z jego udziałem, gdyż nie zezwolił na mezalians i zakazał synowi Johannowi ożenku z wieśniaczką, co doprowadziło spadkobiercę majątku do popełnienia samobójstwa. Wkrótce po tym wydarzeniu Johann Ferdinand Koulhaas zmarł w Bogucicach w 1808 roku, a pochowany został na cmentarzu ewangelickim w Tarnowskich Górach.
Zięciem pierwszego króla tarnogórskiego Bractwa był inżynier i architekt Johann Friedrich Wedding (1759 –1830), przyjęty do organizacji w 1809 roku. Po ukończeniu gimnazjum w Berlinie praktykował w hutach żelaza, ucząc się mechaniki i budowy maszyn. W końcu lat 70. XVIII wieku przybył na Śląsk, co było zresztą zasługą samego Friedricha Wilhelma von Redena, z którym Wedding odbył nieco później podróż do Anglii, by zapoznać się z nowinkami technicznymi. To według projektu Johanna Friedricha Weddinga powstały m.in. zabudowania: kopalni „Fryderyk” pod Bobrownikami, częściowo huty „Fryderyk” w Strzybnicy, browaru tarnogórskiego z lat 1810–1814, huty w Gliwicach. Był także budowniczym huty „Królewskiej” (obecnie teren Chorzowa), której został dyrektorem, a jeden z czterech wielkich pieców zakładu nazwano na jego cześć „Wedding”.
Od 1806 roku sprawował funkcję dyrektora pionu hutniczego w Wyższym Urzędzie Górniczym we Wrocławiu. W 1818 roku przeszedł w stan spoczynku i osiadł, w odziedziczonych po teściu Johannie Ferdinandzie Koulhaasie dobrach Bogucickich. Na nieco ponad trzy miesiące przed śmiercią Wedding uczestniczył w obchodach 50-lecia tarnogórskiego bractwa, które odbywały się we dniach 31 maja – 4 czerwca 1830 roku.
Dzięki niemu przetrwał jeden z najstarszych zabytków po organizacji, czyli kubek ufundowany przez konfraternię na pamiątkę pokoju w Tylży w 1807 roku. Znajdował się on wśród pamiątek rodzinnych po inżynierze i dokładnie sto lat później jego potomek W. Wedding, mieszkający wówczas w Gdańsku-Wrzeszczu, zaproponował braciom kupno tego cennego obiektu za 100 marek. Dziś ów srebrny kubek można podziwiać na stałej ekspozycji w tarnogórskim Muzeum.
Czytaj też:
Tarnowskie Góry. Lunapark i turniej o godność króla
Członkiem honorowym organizacji od 1805 roku był znany budowniczy maszyn parowych August Friedrich Holzhausen (1768–1827). Podobnie jak Wedding na Górny Śląsk przybył dzięki protekcji hrabiego von Redena, który początkowo powierzył jego opiece sprowadzane z Anglii maszyny parowe. Nieco później Holzhausen sam zaczął konstruować maszyny ogniowe (pierwsze w 1794 roku w Ozimku, a od 1808 roku w Gliwicach). Ogółem w śląskich kopalniach i hutach działało ponad 50 tego typu urządzeń wykonanych pod jego nadzorem.
Sporządził także plany siedziby Bractwa Strzeleckiego, której budowę rozpoczęto 16 lipca 1804 roku oraz – wspólnie z Johannem Heinrichem Eislebenem – pierwszego wodociągu miejskiego z 1797 roku. Zmarł w Kłodzku, a pochowany został na cmentarzu zasłużonych hutników w Gliwicach.
W 1833 roku w szeregi brackie zasilił Rudolph von Carnall (1804 – 1874), który już dwa lata później został królem konfraterni. Do Tarnowskich Gór przybył, by podjąć pracę w tutejszym Górnośląskim Urzędzie Górniczym tuż po ukończeniu w 1824 roku Akademii Górniczej w Berlinie. To z jego inicjatywy powstała w 1839 roku w mieście szkoła górnicza, której Carnall został pierwszym dyrektorem. Funkcję tę sprawował do 1844 roku, a gdy opuszczał miasto uczniowie zamówili dla niego w Pradze prezent pożegnalny. Był to porcelanowy serwis z widokami zabudowań związanych z tarnogórskim górnictwem (obecnie w zbiorach Niemieckiego Muzeum Górnictwa w Bochum).
Po kilkunastoletniej pracy najpierw w Bonn, a następnie w Berlinie powrócił w połowie lat 50. XIX wieku na Śląsk już jako tajny nadradca górniczy, by objąć stanowiska starosty górniczego i dyrektora Wyższego Urzędu Górniczego we Wrocławiu. Carnall był autorem wielu opracowań i map geologicznych, a w uznaniu jego zasług kilka minerałów (m.in. karnalit) nazwano jego imieniem.
Listę członków Bractwa, którzy wpisali się w rozwój górnośląskiego przemysłu, należy uzupełnić o tajnego radcę Friedricha Wilhelma Grundmanna (1804 – 1887), który należał do towarzystwa od 1833 roku. Przez wiele lat był głównym zarządcą dóbr Tiele-Wincklerów, a dzięki niemu miejscowość Katowice została rozbudowana i otrzymała w 1865 roku prawa miejskie.
W zbiorach Muzeum w Tarnowskich Górach zachowała się cenna pamiątka po Grundmannie, dokumentująca jego związki z miejscowym bractwem. Jest nią kielich z 1883 roku ufundowany razem z miejscowym proboszczem ewangelickim ks. Carlem Christianem Weberem na pamiątkę 50-lecia ich przynależności do towarzystwa.
::news{"type":"see-also","item":"40416"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz