Wiadomości Tarnowskie Góry

Zamknij

Bergamo, przede wszystkim Bergamo

22:22, 26.03.2016 Aktualizacja: 19:16, 23.10.2025
Skomentuj Bergamo, przede wszystkim Bergamo

Wczoraj z Mediolanu wróciłem z lekka zawiedziony. Dziś ruszyłem w ?moje? miasto (wszak jakiś czas tu jestem i jeszcze będę), czyli w samo Bergamo. Za radą tych, którzy tu już byli, powlokłem się do Citta Alta, czyli do Wysokiego Miasta.

Krótko o geografii Bergamo. Miasto składa się jakby z dwóch części. Pierwsza, nowa jest niżej, a druga, stara ? na górce. O ile nowa część jest taka sobie (co nie znaczy, że nie ma tam po co iść, bo życzyłbym sobie, by w naszym pięknym kraju znalazło się takich miast kilka), o tyle Miasto Wysokie po prostu oszałamia. Nie będę pisał o historii, kto ciekaw, niechaj zajrzy do internetu, wolę o wrażeniach.

Dech zapiera labirynt wąskich, brukowanych ulic z historyczną zabudową. Na kolana (no, niemal) rzucają kościoły z wyposażeniem, którego w Polsce nie uświadczysz, bo przepadło wraz z kolejnym najazdem a to Tatarów, Turków, Szwedów, bolszewików, hitlerowców i rodzimych bandytów zwanych dzisiaj... Mniejsza z tym.

Stara zabudowa wciąga. Idąc, nie wiadomo na co spoglądać. Nie chodzi o to, że jest to jakaś klasa zero. Ale (pomijając tłum, niestety, wielki tłum) czuć genius loci, ducha miejsca. Dlatego chce się iść dalej i dalej, zapuszczać w wąskie zaułki, zaglądać na podwórka, patrzeć, jak dzisiaj, w XXI wieku, żyją ludzie, którzy mieszkają w mieście, jakby żywcem przeniesionym z planu historycznego filmu. Gdy dodać do tego piękną, słoneczną pogodę, mamy komplet tak zwanych czynników motywacyjnych.

W jednej z knajpek, w mieście są ich chyba setki, odbywała się niecodzienna impreza. Był to zjazd koleżeński byłych żołnierzy Alpini, czyli strzelców alpejskich. Przy połączonych stołach, nad kieliszkami białego wina, siedziało kilkunastu mężczyzn w różnym wieku. Najstarsi mieli może pod siedemdziesiątkę, najmłodszy z pewnością nie sięgnął jeszcze czterdziestki. Panowie w wojskowych kapeluszach z piórkiem, dziarscy, jak się to mówi, żylaści, chętnie dali się sfotografować, potem pozowali do zdjęć z turystami. Byli trzeźwi, weseli, nie narzucali się nikomu. Pomyślałem sobie, jak by wyglądało spotkanie kolegów z wojska w naszym wspaniałym kraju.

Z innej beczki. W pobliże Alta Citta trzeba się wybrać autobusem. Władze lokalnej komunikacji, aby było weselej, nie przewidziały, że do miasta przyjeżdżają turyści, którzy będą chcieli skorzystać z komunikacji. Problem w tym, że kierowcy nie handlują biletami. Szukaj tu, człowieku, w sobotę w południe, kiosku, bo tylko tam można dostać wymarzony bilet. Jazda na gapę, owszem, wchodzi w grę, ale 300 euro kary to zbyt wygórowana cena za parę minut przejażdżki autobusem.

Na razie tyle. Jutro jadę nad jeziora.

Jacek Tarski 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%