Szału w koszykach grzybiarzy nie było. Jak twierdzą fachowcy, na grzyby było po prostu za sucho. Ulewny deszcz, który przydałby się kilka dni wcześniej, spadł niestety w dniu imprezy, komplikując plany organizatorom. W sobotę, 17 września w Kaletach odbyło się VI Rodzinne Grzybobranie.
? Warunki mogą nie sprzyjać grzybiarzom, ale w Kaletach zawsze się jakieś grzyby znajdą ? powiedział Justyn Kołek, fachowiec od grzybów. Konkurs na największą ilość przyniesionych grzybów wygrała w tym roku Wiesława Szydło, drugie miejsce zajął Ryszard Będkowski, a trzecie Mariusz Dragon. W koszach grzybiarzy były borowiki szlachetne, podgrzybki, maślaki, koźlarze dębowe. ? Właśnie wysypu grzybów tych gatunków można spodziewać się w najbliższych dniach, jeżeli nie w przyszły weekend, to w kolejny ? mówi Justyn Kołek.
Podczas imprezy rozstrzygnięto konkursy, odbyły się warsztaty wikliniarskie, kuźnicze, była gawęda przyrodnicza Czesława Tyrola, koncert sygnalistów, degustacja potraw z dziczyzny zorganizowana przez Koło Łowieckie Knieja i wiele innych atrakcji. (mir)
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu gwarek.com.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz