Zamknij

To nie będzie dom kultury z czasów PRL-u. Rozmowa z dyrektorem TCK

Jacek Tarski 10:51, 06.01.2026 Aktualizacja: 19:58, 05.01.2026
Pierwszym dyrektorem TCK był Mirosław Błaszczak. Fot. Archiwum TCK Pierwszym dyrektorem TCK był Mirosław Błaszczak. Fot. Archiwum TCK

2 stycznia 1998 r. rozpoczęło działalność Tarnogórskie Centrum Kultury. Przypominamy wywiad z ówczesnym dyrektorem placówki Mirosławem Błaszczakiem.

Artykuł Jacka Tarskiego opublikowany w Gwarku w styczniu 1998 r.

- Dlaczego zdecydował się pan na udział w konkursie na dyrektora TCK?

- O konkursie dowiedziałem się przez przypadek. Poza tym lubię trudne zadania. Uważam też, że Tarnowskim Górom potrzebne jest centrum kultury. Mam parę własnych pomysłów, które chciałbym zrealizować.

- Jak będą wyglądały pierwsze dni TCK?

- Niestety, na samym początku muszę się zabrać za uporządkowanie pewnych spraw. Trzeba powołać zespół ludzi, trzeba zorientować się w tym, co jest do zrobienia w budynku. Przy tym wszystkim, dysponuję ograniczonymi środkami finansowymi. Problem polega na dopasowaniu potrzeb do możliwości.

Przede wszystkim TCK nie może powielać tego, co już się w mieście dzieje. Powinno wypełniać istniejącą lukę. W Tarnowskich Górach są galerie, w których regularnie organizowane są wystawy, jest muzeum. Nie chodzi mi o to, żeby wyrwać stamtąd wydarzenia. TCK ma służyć przede wszystkim upowszechnianiu kultury. Drugim istotnym elementem jest tworzenie kultury. Jeżeli będą takie potrzeby, jeżeli znajdą się ludzie, którzy będą chcieli tę kulturę tworzyć, to zawsze będziemy na nich czekali.

Uważam, że na scenie w końcu powinny zacząć się pojawiać teatry. Wielką nadzieję pokładam też w imprezach dla dzieci – do tej pory nie było ich w mieście za dużo.

Znajdzie się wreszcie miejsce dla dokonania przeglądu tego, co w dziedzinie kultury w mieście się dzieje. Znajdzie się też zapewne czas i miejsce na to, by prezentować dorobek twórców innych niż tarnogórscy. Na to wszystko mamy masę czasu.

- Czego obawia się pan już na starcie?

- Przede wszystkim mizerii finansowej. Ograniczenia finansowe powodują, że już w tej chwili nie mogę zatrudnić tylu ludzi, ilu przewidywał pierwotny plan. Boję się też, że dawny Dom Kultury Kolejarz wymaga remontu. Potrzeba tam np. dobrego fortepianu czy modernizacji sceny.

- Słyszał pan zapewne opinie, że pieniądze, które zostaną wydane na utrzymanie budynku, mogłyby być wydane na działania związane z kulturą?

- Absolutnie nie podzielam tych obaw. Do tej pory nie było TCK i proszę mi pokazać, co zostało stworzone za kwoty, które teraz pójdą na utrzymanie budynku. Prawda jest tak, że na dobra sprawę nie ma wielu możliwości uczestniczenia w kulturze w Tarnowskich Górach. I po to właśnie powstało TCK.

- Co będzie się działo w ciągu najbliższych tygodni?

- Chciałbym, żeby jeszcze w styczniu doszło do spotkania z komisją kultury rady miejskiej, do powołania rady programowej i zorganizowania pierwszych imprez. Chcemy by TCK działało także w dni wolne od pracy.

Czytaj też:

Uszkodził kilka samochodów, w sylwestra usłyszał zarzuty

Kryzys zażegnany, budżet uchwalony za drugim podejściem

Ślisko na drodze. Kierowca Renault w szpitalu

Konflikt między Wrazidlokiem a władzami Świerklańca

[ZT]67288[/ZT]

 

(Jacek Tarski)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%