Zamknij

Dwaj mężczyźni na probostwie w Tarnowskich Górach. Poprosili o sztandar

Krzysztof Garczarczyk 19:00, 04.01.2026 Aktualizacja: 11:20, 02.01.2026
4 grudnia 1981 r. sztandar poświęcili księża (od lewej): P. Buchta, Z. Trocha i F. Jastrzębski.  Zdjęcie archiwalne 4 grudnia 1981 r. sztandar poświęcili księża (od lewej): P. Buchta, Z. Trocha i F. Jastrzębski. Zdjęcie archiwalne

Tuż przed drugą pielgrzymką Jana Pawła II do Polski, w czerwcu 1983 roku, na probostwie parafii Matki Bożej Królowej Pokoju w Tarnowskich Górach pojawili się dwaj mężczyźni podający się za członków zdelegalizowanej "Solidarności". Goście poprosili proboszcza o wydanie przechowywanego tam sztandaru NSZZ "S" Fabryki Zmechanizowanych Obudów Ścianowych FAZOS, który chcieli jakoby zabrać na spotkanie z papieżem na lotnisku w Katowicach-Muchowcu. Po przeczytaniu opieczętowanego znakami "S" dokumentu upoważniającego nieznajomych do odebrania sztandaru, ich wylegitymowaniu i spisaniu danych personalnych, proboszcz wydał sztandar.

Artykuł archiwalny Krzysztofa Garczarczyka opublikowany w Gwarku w grudniu 2011 r.

Już po niedługim czasie informacja o tym dotarła do osób, które 14 grudnia 1981 r. — gdy w zakładzie wybuchł strajk okupacyjny w proteście przeciw wprowadzeniu stanu wojennego — potajemnie przekazały go na probostwo. Sprawa wydawała się dość dziwna i podejrzana, dlatego postanowiono czym prędzej sprawdzić personalia osób, które zgłosiły się po odbiór sztandaru. Szybko okazało się, że pod adresami spisanymi przez proboszcza mieszkają zupełnie inni ludzie. Stało się jasne, że ktoś podstępnie przejął sztandar związku. Niejako w naturalny sposób podejrzenie padło na funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa...

Decyzja o wykonaniu sztandaru dla fabrycznej organizacji NSZZ "S" zapadła w pierwszą rocznicę pamiętnego strajku z 21 sierpnia 1980 r. Jak się później okazało, był to pierwszy strajk "polskiego Sierpnia" na terenie Górnego Śląska. Oprócz zgłoszenia zakładowych postulatów, załoga FAZOS-u poparła wówczas żądania strajkujących już od kilku dni robotników Wybrzeża, domagających się m.in. prawa do tworzenia niezależnych i samorządnych związków zawodowych.

Sztandar, sfinansowany ze składek członków związku, wykonały siostry zakonne w Piekarach Śląskich. Na awersie wyhaftowały postać św. Barbary z napisem "Święta Barbaro, módl się za nami", a na rewersie znalazły się znak firmowy zakładu, nazwa związku zawodowego oraz data pamiętnego sierpniowego strajku z 1980 r.

Poświęcenie i stan wojenny

Poświęcenie sztandaru odbyło się 4 grudnia 1981 r. Stało się to podczas mszy świętej na terenie FAZOS-u, koncelebrowanej przez ks. proboszcza Zygmunta Trochę z parafii Świętych Apostołów Piotra Pawła oraz ks. prob. Franciszka Jastrzębskiego i ks. wikarego Pawła Buchtę z parafii MB Królowej Pokoju. Związkowcy nie cieszyli się jednak swoim sztandarem zbyt długo, gdyż 13 grudnia władze wprowadziły w Polsce stan wojenny. Następnego dnia dwaj członkowie związku, Antoni Gajek i Leonard Warda, w tajemnicy wynieśli go ze strajkującego zakładu i złożyli na przechowanie na probostwie parafii MB Królowej Pokoju. Przeleżał tam spokojnie kilkanaście miesięcy, aż do czasu, gdy został podstępnie wykradziony.

Mijały lata i wydawało się, że sztandar z FAZOS-u przepadł na zawsze. Jednak w 1989 r., kiedy NSZZ "S" wychodził z podziemia, by rozpocząć legalną działalność, jeden ze związkowców otrzymał anonimowy telefon. Nieznany głos poinformował, że zakładowy sztandar został podrzucony do kościoła Piotra i Pawła w Tarnowskich Górach. Wiadomość okazała się prawdziwa.

— Od tamtego czasu sztandar uczestniczy w różnych uroczystościach na terenie miasta i województwa, ale nie tylko. W 15. rocznicę powstania NSZZ "S" brał udział w pielgrzymce związku do Watykanu na spotkanie z Janem Pawłem II. Był również w Warszawie pokłonić się tragicznie zmarłej 10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotowej pod Smoleńskiem Parze Prezydenckiej — mówi Dariusz Warda, aktualny przewodniczący NSZZ "S" w firmie  FAZOS S.A., który przekazał nam informacje o niezwykłych losach sztandaru.  

Czytaj też:

Święta przed laty. Cytryn będzie więcej o 5 ton

Zapomniana wytwórnia choinkowych cacek w Tarnowskich Górach

Cmentarz ewangelicki. Co się kryje za inskrypcją: R. Barth Kattowitz?

Najmłodszy internowany w stanie wojennym. Związany z Tarnowskimi Górami [VIDEO]

[ZT]66876[/ZT]

 

(Krzysztof Garczarczyk)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
0%