Zdjęcie ilustracyjne, fot. Przemysław Cynkier hejmielec.pl
Wczoraj, 24 czerwca strażaków na równe nogi postawił telefon mieszkańca Osady Jana w Tarnowskich Górach. Chodziło o blok przy ul. Kolorowej.
Tarnogórzanin powiedział, że z mieszkania sąsiada wydobywa się dym. Do tego dym wydobywał się także z kratki wentylacyjnej u zgłaszającego i czuć było zapach spalenizny.
Na miejsce pojechały 4 zastępy strażackie – 2 z JRG Tarnowskie Góry, 1 z JRG Radzionków i 1 z OSP Repty Śląskie.
Strażacy weszli do mieszkania, z którego wydobywał się dym – zastali śpiącego lokatora i zostawioną na kuchence gazowej potrawę.
Nikomu nic się stało, ale kto wie, jak to wszystko by się skończyło, gdyby nie czujność sąsiada.
Czytaj też:
13 osób zatrzymanych za czerpanie korzyści...
Boruszowice z dofinansowaniem na Zieloną Pracownię
Strażacy gaszą duży pożar składowiska odpadów
::news{"type":"see-also","item":"73844"}