Gdy po latach zastoju przywracano do życia lotnisko w Pyrzowicach, wielu miało wątpliwości, czy jest to opłacalne. Jak się okazało, niepotrzebnie. Pyrzowice Frankfurtem nie są, ale ruch pasażerski i towarowy dowodzi, że inwestycje związane z rozbudową portu były opłacalne. Mało tego, kilka lat po pierwszej przebudowie na lotnisku znowu pojawiły się ekipy budowlane.