Historia

Zamknij
Padać zaczęło w sobotę wieczorem. Początkowo deszcze nie był nawet intensywny, ale w niedzielę lało już mocno. Padało dzień i noc aż do wtorku.
Wracamy do historii sprzed lat, która wydarzyła się w Tąpkowicach. Grasował tam wtedy podpalacz.
Kamienica zachwyca spiętrzonym wykuszem, którego płyciny udekorowano ornamentami roślinnymi oraz inicjałem "J". Co oznacza? Już wyjaśniamy.
Wracamy do początków krytego basenu w Tarnowskich Górach. Jak się mają plany do tego, co rzeczywiście powstało?
Tarnowskie Góry świętują 500-lecie, a my po raz kolejny wracamy do powojennej historii. Tym razem do Gwarków w latach 60. XX w.
Kochał swoją Blankę Guido Henckel von Donnersmarck, ale w sferze uczuć nie gorszy był jego starszy kuzyn Hugo, budowniczy pałacu w Nakle Śląskim. Można nawet dodać, że był większym koneserem kobiecej urody, bowiem obie jego żony, Laura von Hardenberg i Laura von Kaszonyi, były piękne.
Przez wiele lat można było odnieść wrażenie, że dla gmin wszelkiego rodzaju zamki i pałace to obiekty, z którymi nie wiadomo co robić.
Jeden z pierwszych warsztatów samochodowych w Tarnowskich Górach i zapomniana przez wielu stacja benzynowa w centrum miasta. Zostały uwiecznione na zdjęciach zrobionych przez ojca Urszuli Nowaczyk.
I kto powie, że kolektura Totalizatora Sportowego nr 133 w Tarnowskich Górach nie jest szczęśliwa? Przypominamy historię wygranej sprzed lat.
- Wracałem z pracy. Na klatce schodowej leżał człowiek. Podszedłem bliżej i zauważyłem nóż w jego plecach. Gdy chciałem go odwrócić, zaświeciła się głowa – opowiada lokator jednego z mieszkań na osiedlu na granicy Radzionkowa i Bytomia. Trup okazał się manekinem, a dzieci, które były autorami dowcipu obserwowały z ukrycia reakcje mieszkańców.
Tak jak obiecaliśmy, kontynuujemy publikację archiwalnych zdjęć z Tarnowskich Gór.
Wracamy do tragicznej historii sprzed niespełna 30 lat.
Prezentujemy zdjęcia pałacu rodu Henckel von Donnersmarcków w Reptach Śląskich - z lat 50. XX w.
Operacje w pałacowej łazience, sala gimnastyczna w bankietowej, ogrodnictwo tam, gdzie jest dziś starostwo. Dziś uczestniczyliśmy w wydarzeniu „Folwark w środku miasta. Spacer historyczny po tajemnicach Karłuszowca".
Gdy po latach zastoju przywracano do życia lotnisko w Pyrzowicach, wielu miało wątpliwości, czy jest to opłacalne. Jak się okazało, niepotrzebnie. Pyrzowice Frankfurtem nie są, ale ruch pasażerski i towarowy dowodzi, że inwestycje związane z rozbudową portu były opłacalne. Mało tego, kilka lat po pierwszej przebudowie na lotnisku znowu pojawiły się ekipy budowlane.