Dworzec TG - lumpy i bydłoCzemu na dworcu autobusowym nie może być STAŁEGO posterunku straży miejskiej lub policji? Jeden człowiek, tam na terenie dworca są przecież lokale wolne. Na dworcu jest wylęgarnia lumpów - dzieci 9-10 lat latają z e-papierosami, nieco starsze z trawą. ZERO interwencji i pytań o rodziców o ich opiekę/kuratelę nad dzieckiem. Na zasadzie - społeczne przyzwolenie, niech sobie dziecko ku*wuje na dworcu, niech robi tam wioskę, wykrzyczy się i wróci. Nikomu to nie przeszkadza? Miasto zamiast NA TO zareagować, to rozpisuje jakieś programy pomocowe, mopsowe, wykłady PCPR, z których nic nie wynika. Nadal bezpiecznie tam nie jest.